Gram Zdrowia

Home Mistrzowie Uleszka Rak to nie wyrok Rak - TO NIE JEST WYROK

Rak - TO NIE JEST WYROK

Drukuj

Michał Tombak w swojej książce "Uleczyć nieuleczalne" pisze: Nie raz miałem okazję być świadkiem sytuacji, w których nawet silni duchem ludzie bledli, usłyszawszy straszną diagnozę - rak. Każdy przyjmował tę wiadomość jak wyrok śmierci, nie podlegający apelacji. Osoby poważnie chore doskonale rozumieją, że ich choroba jest nieuleczalna, jednak do ostatniej chwili starają się chwytać życia. Taki jest już człowiek - docenia zdrowie dopiero po jego utracie. Dzisiejsza medycyna nie może dać odpowiedzi na pytanie, jakie są przyczyny chorób nowotworowych. Jaka siła zmusza komórki naszego ciała do przekształcania się, rozmnażania z ogromną prędkością, aby później śmiertelnie wrastać w zdrowe tkanki, powodując ból i cierpienie? Lekarze i uczeni stworzyli wiele teorii, wyjaśniających mechanizm powstawania raka, ujawnili masę czynników rakotwórczych, stymulujących rozwój komórek nowotworowych. Jednak prawdziwej przyczyny nie udało się znaleźć. A nie udało się to, jak mi się wydaje, z następujących powodów:

1 Dlatego, że podczas leczenia raka nie rozpatruje się organizmu jako jednego biologicznego systemu, a jako zbiór poszczególnych organów. Walka przeważnie skierowana jest na chory organ, w którym wykryto guz. Powszechnie stosowane zabiegi - rentgeno- i chemioterapia, napromieniowywanie izotopowe teoretycznie są skierowane na mobilizację sił obronnych organizmu. Niestety, organizm osłabiony chorobą nie posiada wewnętrznych rezerw, aby się bronić - jest zatruty od środka. Oprócz tego powyższe zabiegi niekorzystnie zmieniają płynne środowisko w organizmie, czyniąc je jeszcze bardziej zasadowym. Sprzyja to zwiększonemu rozwojowi bakterii chorobotwórczych, co jeszcze bardziej osłabia organizm.

2 Medycyna wciąż poszukuje uniwersalnego leku lub kombinacji leków, które mogłyby skutecznie likwidować guzy (znowu skutek, a nie przyczynę choroby). Nie tędy droga. Choroba nowotworowa to porażenie całego organizmu, zaczynając od mózgu, a kończąc na jelicie grubym. "Ziarna" tej choroby tkwią w człowieku od dzieciństwa, a w ciągu życia zaczynają "kiełkować", dając stopniowo odnóża w postaci przejściowych stadiów zasadniczej choroby (czyli nowotworu). Katar, przeziębienie, reumatyzm, artretyzm, choroby oczu, uszu, gardła, nerek, wątroby, serca, układu kostnego i nerwowego - wszystko to są ogniwa jednego nowotworowego łańcucha. I dopóki "właściciel" nie pozwoli swojemu organizmowi skorzystać ze znajdujących się w nim, danych przez przyrodę sił obronnych, uruchamiających odporność, samoregulację i samoregenerację, tak długo tysiące jednostek naukowo-badawczych, miliony lekarzy nie będą w stanie stworzyć leków lub metod, które mogłyby ostatecznie wyleczyć człowieka. Na dzień dzisiejszy nawet te osoby, które pomyślnie przeszły operację i żyją, podświadomie znajdują się pod ciągłą presją nawrotu choroby.

Przez wiele lat miałem kontakt z chorymi na raka. Na pewno ich liczby nie można porównać z tysiącami chorych w różnych szpitalach na całym świecie. Żyją oni do dziś, chociaż wyrok na nich w większości przypadków był jeden - śmierć.

Prof. Tombak pisze:

Pewnego razu do Centrum Zdrowia w Moskwie, w którym pracowałem, przyszła 39-letnia kobieta. Lekarze stwierdzili u niej raka trzustki. W ciągu 6 miesięcy przeszła dwie operacje. Była bardzo osłabiona. Lekarze dawali jej 2-3 miesiące życia. Męczyła ją nieustanna gorączka 38-39°C. Jednym słowem - kobieta ta "spalała się" w oczach. Na spotkaniu z nią powiedziałem - "Jest nas troje: ty, ja i twoja choroba. Z kim chcesz być? Dwoje zawsze pokona jednego". Nie doczekałem się odpowiedzi, ale po wyrazie jej oczu zrozumiałem, że ona chce żyć i będzie walczyć do końca.

Terapię rozpoczeliśmy od oczyszczenia jelita grubego przy pomocy lewatywy. Metodę tą zaproponował w roku 1946 amerykański lekarz Gerson. Przez długi czas stosowano ją w szpitalu dla chorych na raka, prowadzonym przez córkę lekarza, przy czym należy dodać, że z dobrym skutkiem. Z czasem jednak zapomniano o niej, ponieważ wielu współczesnych lekarzy uważa lewatywę za przeżytek.

Istota metody polega na zrobieniu choremu dużej ilości lewatyw: 6-8 na dobę. Do irygatora nalewa się 1,5 litra przegotowanej wody o temperaturze +38°C, 3-4 łyżeczki soku z cytryny i 1 szklankę soku z buraków. Ilość lewatyw zależy od stanu chorego - im jest cięższy, tym więcej zaleca się lewatyw. Później lewatywy należy robić raz na dzień lub co drugi dzień do momentu, gdy u chorego pojawi się własny stolec. Skuteczność metody Gersona można wyjaśnić tym, że oczyszczanie jelita grubego pomaga usunąć z organizmu toksyny, które powstają w wyniku funkcji życiowych komórek nowotworowych. Jeżeli nie usunie się tych toksyn, to wraz z krwią dostają się one do mózgu i całkowicie blokują samoregulację procesów życiowych, co prowadzi do śmierci. Jeszcze w latach 50-tych Gerson zwrócił uwagę na ścisły związek funkcjonowania jelita grubego z pracą mózgu i centralnego układu nerwowego. Zawsze powtarzał swoim uczniom - "Rak to zemsta natury za nieprawidłowo spożywane posiłki. W 99% to zatrucie własnymi toksynami, a tylko 1% stanowią nieodwracalne zmiany, które występują w organizmie".

Jeżeli rak zaatakował układ pokarmowy, pojawia się problem, co jeść? Mięso, ryby, przetwory mleczne, różne zupy, buliony nie są zalecane. Pozostają kasze, warzywa i owoce. Łączenie warzyw w postaci surowej lub gotowanej z owocami jest niemożliwe, gdyż są trawione w różnym czasie - warzywa 4 godziny, a owoce 2 godziny. Natomiast można dowolnie łączyć świeżo przygotowane z nich soki. Wchłaniane są one praktycznie jednocześnie, przy czym organizm nie traci energii na procesy trawienne, otrzymując jednocześnie mocne dawki niezbędnych witamin, soli mineralnych i enzymów. Moja pacjentka po lewatywach mogła spożywać tylko ryż, kaszę gryczaną, pieczone ziemniaki i 2 litry soków dziennie. Szczególną rolę w procesie leczenia raka odgrywa sok z buraków i marchwi. Wieloletnie badania naukowe dowiodły, że sok z buraka i marchwii zatrzymuje rozwój guza, wypłukuje stare, chore komórki nowowtworowe i zwiększa skuteczność działania enzymów utleniających, przy czym sok z buraka może zwiększyć zdolności utleniające o 400-1000%. Do końca jeszcze nie zbadano roli barwników wchodzących w skład marchwi i buraka, ale to, że hamują rozwój komórek nowotworowych zostało udowodnione naukowo.

Najlepszym połączeniem dla osób chorych na nowotwór jest sok z marchwi i buraka w proporcji 4:1. Pić należy 1-2 litry soku dziennie w równych porcjach co 4 godziny w ciągu dnia i jeden raz o 1.00 w nocy. Niektóre osoby nie tolerują soku z buraka, co przejawia się mdłościami, osłabieniem, spowolnieniem tętna czy obniżeniem ciśnienia. W przypadku wystąpienia podobnych reakcji należy ograniczyć przyjmowanie soku z buraka do 2 stołowych łyżek na dobę i z dnia na dzień zwiększać tę ilość. Zamiast soku z buraków można dodać do soku marchwiowego sok z jabłek i 2 łyżki czerwonego wina na każdy litr soku.

Podzielone są opinie specjalistów, czy sok z buraka należy przyjmować od razu po przygotowaniu, czy odstawić na 1 do 1,5 godziny. W świeżo wyciśniętym soku jest 2,5 raza więcej aktywnego tlenu, a także niezbędnego dla hemoglobiny aktywnego żelaza. I dlatego osobom chorym na nowotwory proponuję pić sok z buraka od razu po przygotowaniu. Przy okazji zwracam uwagę na to, że dla osób chorych na anemię lub ludzi w podeszłym wieku, u których jest zakłócony proces oddychania komórkowego, spożywanie soków z buraka jest po prostu koniecznością. Regularne jego spożywanie gwarantuje każdemu działanie odmładzajace organizm, białe i zdrowe zęby i 80% zabezpieczenia przed chorobami nowotworowymi.

Rak atakuje nie tylko ciało, ale i duszę. W związku z tym moja pacjentka dużo czasu poświęcała na ćwiczenia stabilizujące kondycję psychiczną. Ponieważ znajdowała się ona w stanie silnego napięcia nerwowego i nie potrafiła się rozluźnić (co jest wadą wielu osób), nauczyłem ją stosować samohipnozę. Oprócz tego odbyłem z nią 10 seansów hipnotycznych (regresji hipnotycznych), podczas których skłoniłem ja do powrotu do okresu dzieciństwa (jedna z przyczyn raka u wielu osób są silne stresy przeżyte we wczesnym dzieciństwie). Tak krok po kroku likwidowaliśmy psychiczne korzenie, które "odżywiały" jej chorobę. Podczas seansów próbowałem przekonać ją, że długo pamiętana kiedyś doznana krzywda "pożera" ciało i w końcu prowadzi do powstania raka. Jeśli w człowieku dominuje gniew i nienawiść, to jego organizm jak gdyby spala się od środka. Chciałem przekonać moją pacjentkę, że gniew i nienawiść, to źli sprzymierzeńcy zdrowia.

[...] Pacjentka, zanim wyzdrowiała, musiała nad sobą popracować. Oprócz opisanych metod, czterokrotnia oczyszczała wątrobę, brała różne ziołowe kąpiele, dużo się poruszała, przeprowadzała zabiegi wodno-powietrzne, przestrzegała specyficznej diety, piła herbatę z liści maliny, czarnej porzeczki, pokrzywy, wykonywała specjalne przeciwnowotworowe ćwiczenia fizyczne. Kiedy po sześciu miesiącach wytężonej pracy nad odzyskaniem utraconego zdrowia zwróciła się do lekarza, który spisał ją już na straty usłyszała jedynie - "Pani jednak żyje! A ja myślałem..."

Rak - TO NIE JEST WYROK
 

Komentarze   

 
bolek
0 #2 bolek 2011-12-26 09:29
Kogo jeszcze nie dopadła maskość wątroby wyleczy ją w ciągu 3-ech miesięcyekstrak tem z korzenia Mniszk lekarskiego, jeśli ten ekstrakt zrobisz sam
Z 1 kg drobno zmielonego suchego korzenia zalanego spirytusem na 3-4 tygodnie powinien ci wyjść 1 litr ekstraktu pite 3 razy dziennie po 20 kropli.
Zuzyjesz około 200 ml i masz jeszcze dla kogoś.

RAK
Chory na raka nie ma czasu na diety, choć lewatywa każdemy pomoże i nie zaszkodzi ale raka nie wyleczy.
Od tego są najdrobniej zmielone nasiona brzoskwiń po około 20 nasion dziennie aż rak nie zginie.
Drugi sposób to 4 tygodnie głodówka tylko o wodzie, oczywiście po 7-mio dniowej lewatywie każdorazowo z 1litra wody z sokiem cytryny i z piciem własnego moczy, który sprawia że nie czujesz głodu i inne zalety.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
Guest
0 #1 Guest 2010-08-20 20:50
dobry materiał sam jestem chory mam raka watroby i szukam niekonfencjonal nych metod super
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Czy reklamy nie są zbyt agresywne? pozdrawiam

Losowy produkt

4,18 PLN

125,00 PLN


Ostatnio na forum

Więcej »

Komentarze

  • Odrobaczanie dzieci - kąpiel w ziołach, miód, mąka

    Witam poproszę pilnie nr do tej Pani. Z góry dziękuję

    Czytaj więcej...

     
  • Żywokost lekarski - Symphytum officinale (Boraginaceae)

    Zgadzm się z @Sylweriuszem, zywokost to bardzo cenna roślina

    Czytaj więcej...

Pokrewne

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 510 gości